wróć skomentuj |
Natalia Dueholm
Maluszki i maluchy
Nauka dziecka zaczyna się już w łonie matki. O tym, jak ważne jest kontaktowanie się z dzieckiem z poprzez dotyk i słowa (głos) pisała np. francuska psychoanalityk Françoise Dolto w książce „Tout est language” (Wszystko jest językiem). Mimo, że dzieci w łonie matek są „niewidoczne”, są przecież obecne. Wiadomo przecież, że zawiązki narządów słuchu (i wzroku) można już zaobserwować w drugim miesiącu życia płodowego dziecka.
Po pierwsze: mówić Czym szybciej, więcej i sensowniej zaczniemy mówić do dziecka, tym szybciej zacznie się ono komunikować z otoczeniem. Dlaczego więc tak wielu rodziców rozmawia niewiele z maluszkami i maluchami, a jeśli już to w ich języku „blabla bleble gugu”? Czy to dorośli powinni nauczyć dzieci języka czy odwrotnie?
Po drugie: pokazywać świat, czytać, śpiewać, tańczyć, bawić się itd. itd. Sześć, siedem pierwszych lat życia dziecka to najważniejszy czas jego kształtowania się i czas jego ogromnych możliwości. Dlaczego tego nie wykorzystać? To przecież nieprawda, że nauczanie początkowe zaczyna się w pierwszej klasie szkoły podstawowej. To nieprawda, że na nic nie masz czasu i nie masz pieniędzy na zabawki. Dla maluszka potencjalnie wszystko, co nas otacza jest ciekawe (muzeum znaczków pocztowych). Po drugie, książki możesz pożyczyć z biblioteki albo kupić za grosze. Po trzecie, wiele zabawek możesz zrobić z kartonu czy innych niekosztownych materiałów (np. puzzle z pociętej widokówki, plansze edukacyjne z wycinanek ze starych magazynów). Nie broń dziecku patrzeć na mapy i globus!
Inspirację możesz znaleźć w książkach: Foto: z archiwum Państwa Dueholm. Ilustracja: Władysław Lam, „Budowa z klocków”, olej, płótno, 85 x 90 cm; Muzeum Narodowe we Wrocławiu |